Wolna strona rzadko ma jedną przyczynę. Zwykle składa się na nią pięć albo sześć drobiazgów, z których każdy z osobna wydaje się nieistotny — a razem dają cztery sekundy oczekiwania na telefonie. Dobra wiadomość jest taka, że te przyczyny powtarzają się w niemal każdym audycie i większość da się usunąć w jeden dzień.
Poniżej lista ułożona według tego, ile realnie daje — nie według tego, ile o niej piszą.
1. Zdjęcia — zwykle połowa problemu
Najczęstszy scenariusz: ktoś wgrywa zdjęcia prosto z aparatu albo z banku zdjęć, w rozdzielczości 4000 pikseli i wadze 3 MB, a WordPress wyświetla je w kolumnie szerokiej na 600 pikseli. Przeglądarka i tak pobiera cały plik.
Co robię:
- skalowanie do rzeczywistych rozmiarów wyświetlania,
- konwersja do WebP — zwykle 60–80% mniejszy plik przy nieodróżnialnej jakości,
- leniwe ładowanie wszystkiego poniżej pierwszego ekranu — ale nie pierwszego zdjęcia, bo to psuje wynik LCP,
- podanie szerokości i wysokości w kodzie, żeby treść nie skakała podczas ładowania.
Sam ten punkt potrafi podnieść wynik PageSpeed o 20–30 punktów.
2. Wtyczki, które pracują wszędzie zamiast tam, gdzie trzeba
Typowa wtyczka do formularzy ładuje swój kod na każdej podstronie — także tam, gdzie żadnego formularza nie ma. Pomnóż to przez piętnaście wtyczek i masz kilkaset kilobajtów niepotrzebnego kodu na każdym wejściu.
Kolejność działań: usunąć to, czego nikt nie używa; zastąpić wtyczki dublujące funkcje jedną; ograniczyć ładowanie reszty tylko do podstron, które ich potrzebują.
Przy okazji zyskujesz na bezpieczeństwie — 91% podatności WordPressa pochodzi właśnie z wtyczek.
3. Motyw uniwersalny, który umie wszystko
Szablony sprzedawane jako „dla każdej branży” niosą kod obsługujący sklep, portfolio, restaurację i biuro podróży jednocześnie. Korzystasz z jednej funkcji, płacisz wagą za wszystkie.
Optymalizacja takiego motywu ma sufit. Można wycisnąć kilkanaście punktów, ale fundament zostaje ten sam — dlatego przy stronach, które mają zarabiać, często proponuję motyw kodowany od podstaw.
4. Brak pamięci podręcznej
Bez cache’u WordPress buduje każdą podstronę od nowa przy każdym wejściu: odpytuje bazę, składa szablon, generuje HTML. Z cache’em pierwsza osoba dostaje stronę zbudowaną na żywo, a kolejne — gotowy plik.
Warto pamiętać, że w sklepie koszyk i konto klienta muszą być z cache’u wyłączone — inaczej klienci zaczynają widzieć cudze zamówienia. To jeden z tych błędów, które wyglądają niewinnie do pierwszego telefonu od klienta.
5. Skrypty zewnętrzne
Czat, mapa Google, piksel reklamowy, baner zgody, widget opinii — każdy z nich to żądanie do cudzego serwera, na którego szybkość nie masz wpływu. Cztery takie dodatki potrafią dodać sekundę.
Rozwiązanie polega zwykle nie na usuwaniu, tylko na opóźnianiu: mapa ładuje się dopiero, gdy użytkownik do niej doscrolluje, czat — po kilku sekundach od wczytania strony.
6. Hosting
Ważny, ale rzadko główny winowajca — wbrew temu, co się zwykle podejrzewa. Sprawdź wersję PHP (poniżej 8.0 tracisz kilkadziesiąt procent wydajności za darmo) i czas odpowiedzi serwera. Szczegóły: jak wybrać hosting dla WordPressa.
7. Baza danych po latach użytkowania
Kilkuletni WordPress zbiera setki kopii roboczych wpisów, wygasłe dane tymczasowe i tabele po wtyczkach, które dawno usunięto. Przy małej stronie nie zrobi to różnicy. Przy sklepie z tysiącami zamówień — potrafi.
Jak zdiagnozować swoją stronę w kwadrans
- PageSpeed Insights — wpisz adres, patrz na zakładkę mobilną. Sekcja „Diagnostyka” wskazuje konkretne pliki, które ciągną wynik.
- Search Console, raport Core Web Vitals — pokazuje dane z prawdziwych wizyt, nie z testu.
- Narzędzia przeglądarki, zakładka Sieć — posortuj po rozmiarze i zobacz, co waży najwięcej. Zwykle na górze jest zdjęcie.
Znaczenie poszczególnych wskaźników wyjaśniam we wpisie o Core Web Vitals.
Optymalizować czy przebudować?
Prosta zasada, której używam po audycie:
- Optymalizacja wystarczy, gdy strona jest oglądna i aktualna, a problem sprowadza się do zdjęć, cache’u i kilku zbędnych wtyczek. Jeden dzień pracy, skok z 40–60 do 85–95 punktów.
- Przebudowa ma sens, gdy strona stoi na ciężkim motywie uniwersalnym, ma kilkanaście wtyczek podtrzymujących układ i nikt nie odważy się jej zaktualizować.
Ile taka różnica znaczy w pieniądzach, policzyłem osobno: ile kosztuje Cię wolna strona.
Chcesz konkretną listę zamiast wykresów?
Audyt szybkości robię bezpłatnie. Dostajesz wypunktowane, co ciągnie wynik w dół, ile pracy wymaga każdy punkt i jakiego efektu można się spodziewać. Jeśli okaże się, że strona jest w porządku, napiszę to również — i nie wystawię faktury.
